Just another WordPress.com site

Ponieważ nauka w naszym Studium prawie dobiegła końca, nadszedł czas, by napisać, który wykładowca cieszył się naszą największą sympatią.

Oczywiście, bez wątpienia był to redaktor naczelny money.pl, Pan Tomasz Bonek.

Jego elokwencja, urok osobisty, życzliwe podejście do studentów i punktualne kończenie zajęć były naprawdę godne podziwu.

Panie Tomaszu, dziękujemy za wszystkie minuty, które poświęcił Pan na nauczenie nas tylu przydatnych rzeczy!

Pana ulubieni Studenci

Emisja głosu

Gdyby ktoś nie wiedział, to w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie!

Dzisiaj zaliczaliśmy emisję głosu, przedmiot, który jak żaden inny zaangażował nasze aparaty mowy!

Ćwiczenia rozluźniające, wystawianie języka, oddychanie przeponą – to były nieodłączne elementy naszych zajęć.

Ta ostatnia zajęciowa sobota już się skończyła…

a jutro będzie… ostatnia niedziela!

Na koniec rada dla kucharzy:

nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem, bo przepieprzysz, Pietrze, wieprza pieprzem!!!

Dziś nadeszła dla nas wielka chwila prawdy. Redaktor WW komentował nasze fotoreportaże, nad którymi niektórzy pracowali od kilku miesięcy. Kto poszedł na łatwiznę i zrobił zdjęcia w ostatniej chwili-palec do budki! Kto nie zrobił ich wcale? Podpowiedź: ktoś z imieniem na B!

Studia to nie tylko ciężka praca. To także chwile poświęcone na wzajemne poznanie się. Mamy za sobą już kilka takich spotkań integracyjnych. Nie ma to jak wspólne wyjście na herbatkę (…) z gronem wesołych nowo poznanych znajomych.  A jeśli jest możliwość spotkania w niedalekiej odległości od Instytutu … nie trzeba nic więcej. Dla chącego nic trudnego – znależliśmy takie miejsce, a pozytywnym zaskoczeniem jest możliwość zagrania w bilarda, snookera, czy darta przy dobrej muzyce. Niestety nie podamy nazwy, tak by nie dać się posądzić o kryptoreklamę.

Wychodząc naprzeciw kulinarnym oczekiwaniom studentów, stołówka naszego instytutu robi wszystko, aby zgłodniali żacy czuli się jak na obiadku u mamy. Każdy może tu przyjść i za niewygórowaną cenę smacznie zjeść. A i wybór dań jest całkiem okazały. Na pierwsze danie zawsze czekają dwa rodzaje dobrze przyprawionych zup. Mamy też rozmaite mięsa, a także ryby, które można zestawić z ziemniakami, kluskami śląskimi, kaszą lub ryżem. Dla miłośników sosów i dań mięsnych – gulaszowych, również znajdzie się zawsze coś extra. W zależności od menu na dany dzień (które nigdy nie jest takie same) możemy spodziewać się przeróżnych zapiekanek, dań chińskich, lasagne(i) . Wszystko to w połączeniu z bukietem zawsze świeżych i pachnących surówek daje wyśmienity zestaw.  I o to właśnie chodzi! Kuchnia powinna zaskakiwać, a nie zionąć nudą! Tak jest właśnie w naszej stołówce, gdzie chętnie zaglądamy i przy ulubionych daniach rozmawiamy na różne ciekawe tematy. Jeśli zastanawiasz się jeszcze, gdzie nas szukać w przerwach między zajęciami…chyba już nie masz wątpliwości!

W całej Polsce przeprowadzana jest akcja zbierania nakrętek. Dzięki niej można sfinansować kupno specjalistycznych wózków inwalidzkich dla chorych dzieci. Także w naszym instytucie znalazły się osoby, które podjęły się tego zadania, a co najważniejsze… są już pierwsze sukcesy! Dzięki wielkiemu zaangażowaniu studentów udało nam się wspólnie zebrać wystarczającą ilość nakrętek,  aby ofiarować nowy wózek jednemu z maluchów. Oby tak dalej!

Zajęcia z dziennikarstwa sportowego prowadzi z nami redaktor naczelny miesięcznika “Men’s Health”, Marek Dudziński. Pod jego okiem mamy możliwość poznania od kuchni zasad, jakie rządzą sportowymi redakcjami. Sami też tworzymy redakcję sportową i bierzemy udział w opracowywaniu tematów, które następnego dnia pojawią się w mediach. Wszystko jest oczywiście “na niby”, ale pomaga wejść w rolę dziennikarza sportowego.

ring medialny

W sobotę, 16 kwietnia o godz. 17.30 w sali wielkiej zachodniej naszego instytutu odbył się ring medialny, którego gościem był Tomasz Raczek. Rozmawialiśmy oczywiście o roli krytyka, czy jest potrzebny, jak wygląda jego praca, czy jest zagrożona (np. przez Internet). Gość wykazywał dużą otwartość i cierpliwość, udzielał wywiadów, pozwalał robić sobie portrety.

słowicze radio

Dziś drugi raz będziemy nagrywać próbki naszych głosów na warsztatach radiowych. News, zapowiedź utworu i autoprezentacja składają się na demo, które będziemy mogli zaprezentować przyszłym pracodawcom.

autoprezentacja

Już niecały miesiąc został do zakończenia nauki w naszym wspaniałym, fantastycznym i wcale niedrogim studium. Jednym z zaliczeń jest publiczna autoprezentacja. Wczoraj mieliśmy próbę prawie-generalną. Przygotowane wystąpienia nagrywaliśmy, a potem odtwarzaliśmy i omawialiśmy. Stres był ogromny, ale nie było aż tak strasznie. Chociaż 3-godzinne siedzenie w przyciemnionej sali na drewnianych krzesełkach, do wygodnych nie należało. Ale czego się nie robi dla samopromocji i rozwoju umiejętności prezentowania się – przecież to część naszej przyszłej kariery!!!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.